W tym artykule przyjrzymy się fascynującemu życiu Wojciech Gunia, postaci, która pozostawiła niezatarty ślad w historii. Dzięki swoim osiągnięciom i wkładowi Wojciech Gunia udowodnił, że jest prawdziwym pionierem w swojej dziedzinie, inspirując całe pokolenia swoją odwagą i determinacją. Od skromnych początków po drogę do sławy Wojciech Gunia pokonał pozornie nie do pokonania przeszkody, aby osiągnąć sukces. Dzięki dziedzictwu, które będzie trwać wiecznie, Wojciech Gunia pozostaje kultową postacią, która nadal wpływa na nasze życie w sposób, którego nawet sobie nie wyobrażaliśmy. Dołącz do nas w tej podróży w czasie, odkrywając życie i dziedzictwo Wojciech Gunia.
![]() | |
Data i miejsce urodzenia | |
---|---|
Narodowość |
polska |
Język |
polski |
Alma Mater | |
Dziedzina sztuki |
Literatura grozy, fotografia |
Strona internetowa |
Wojciech Gunia (ur. 1983 w Nowym Sączu) – polski pisarz, autor utworów prozą poruszających się w rejonach dziwności i grozy, także fotograf, publicysta oraz tłumacz[1].
Literaturoznawca, absolwent Wydziału Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Zadebiutował w 2013 roku w antologii Po drugiej stronie. Weird fiction po polsku.
W 2018 roku objął funkcję redaktora prowadzącego polskiego rocznika weird fiction pt. Sny umarłych[2].
Prowadzi bloga Labirynt z liści[3][4].
W 2021 roku zadebiutował jako fotograf. Złe wszechświaty – połączenie albumu fotograficznego i zbioru prozy poetyckiej[5] – ukazały się nakładem Wydawnictwa IX.
Mieszkał w Krakowie i Belgradzie[6]. Obecnie mieszka z rodziną w Warszawie.
Prozę Guni zaludniają anonimowi antybohaterowie stawiani najczęściej w niemożliwych do zniesienia sytuacjach, co odzwierciedla skrajny nihilizm autora. Gunia niejednokrotnie sięga po motywy klasyków literatury absurdu: w Powrocie odnaleźć można nawiązanie do Zamku, zaś w Domu wszystkich snów pojawia się motyw z Becketta, gdzie narratorzy czekają na kogoś, kto nie nadejdzie.
W grudniu 2021 roku zadebiutował na amerykańskim rynku książkowym. Opowiadanie pt. Wojna z debiutanckiego Powrotu ukazało się w antologii Book of World Horror Stories[7] z ramienia wydawnictwa Valancourt Books[8], pomieszczającej autorów literatury grozy z całego świata.
Wojciech Gunia pytany o najważniejsze[9] inspiracje dla swojego pisarstwa, podaje Samuela Becketta, Franza Kafkę, Bruno Schulza, Stanisława Lema oraz Fernanda Pessoę. Klasycy literatury grozy – Edgar Allan Poe i H.P. Lovecraft także są dla niego ważni. Gunia także wysoko ceni opowiadania Stefana Grabińskiego, krótkie prozy Andrzeja Bursy[6] oraz prozę poetycką Zbigniewa Herberta[6]. Współczesny pisarz poruszający się w obszarach dziwności i grozy – Thomas Ligotti, również miał silny wpływ na prozę Gunii.
Wysoko ceni także Zagubioną autostradę Davida Lyncha[10]
Głównymi inspiracjami[6] dla fotografii Guni są prace Edwarda Hartwiga i Tomasza Gudzowatego.
Gunia już od momentu debiutanckiego Powrotu stał się ważnym głosem w polskiej literaturze grozy. O Powrocie Jakub Winiarski pisał: „Cóż za kosmiczna afera! Jak niebywałe pisarskie ambicje! Co za styl! Zaprawdę, powiadam wam: sięgając po Powrót Wojciecha Guni, pakujecie się w poezję, metafizykę i grozę. Nie mówcie, że nie ostrzegałem”[14]. Dawid Kain również wyraził uznanie, pisząc: „Opowiadania Wojciecha Guni czyta się, jakby były efektem tajnej współpracy Bruno Schulza, Franza Kafki i Thomasa Ligottiego. To nastrojowa proza skupiona na sprawach ostatecznych”[14].
W 2017 roku za Nie ma wędrowca otrzymał nagrodę im. Stefana Grabińskiego[15].
W 2021 roku jako pierwszy w historii otrzymał w tym samym roku dwie najważniejsze nagrody środowiska literatury fantastycznej: nagrodę im. Macieja Parowskiego[16] przyznawaną przez redakcję Nowej Fantastyki oraz nagrodę główną im. Jerzego Żuławskiego[17] za "Dom Motta" (powieść w ramach tomu "Dom wszystkich snów").