Obecnie N1 to temat, który przykuł uwagę szerokiego grona odbiorców ze względu na jego wpływ na różne obszary społeczeństwa. Od momentu pojawienia się N1 wywołał debaty i dyskusje, począwszy od jego znaczenia w historii po wpływ na codzienne życie ludzi. W tym artykule szczegółowo zbadamy najważniejsze aspekty związane z N1, analizując jego pochodzenie, ewolucję i implikacje, jakie ma dzisiaj. Dodatkowo zbadamy, jak N1 ukształtował różne aspekty kultury, polityki, ekonomii i technologii, pokazując swój wpływ w różnych kontekstach na przestrzeni czasu.
![]() Makieta rakiety N1 na wyrzutni, 1967 rok | |
Producent |
ZSRR, OKB-1 i CSKB-Progress, |
---|---|
Data pierwszego startu |
21 lutego 1969 |
Data ostatniego startu |
23 listopada 1972 |
Statystyki | |
Wszystkie starty |
4 |
Udane starty |
0 (0%) |
Nieudane starty |
4 |
Zdolność wynoszenia |
90 t na LEO, 23,5 t na TLI |
Wymiary | |
Długość |
105 m |
Średnica |
17 m |
Masa całkowita |
2.735.000 kg |
Stopnie rakiety | |
Stopień 1. | |
Stopień 2. | |
Stopień 3. | |
Stopień 4. | |
Stopień 5. |
N1 – seria nieudanych radzieckich rakiet nośnych, mających wynieść kosmonautów na Księżyc. Programem ich budowy kierował aż do śmierci w styczniu 1966 roku Siergiej Korolow, zastąpiony potem przez Wasilija Miszyna.
Nowa rakieta Korolowa została oznaczona N1; w połowie 1962 roku jej projekt nadawał się do pokazania Kremlowi. Projekt przejrzała komisja pod kierunkiem Mstisława Kiełdysza. N1 była rakietą porównywalną z amerykańskimi rakietami Saturn V. Liczyła ponad 100 metrów wysokości i miała moc wystarczającą do wyniesienia 95 ton na niską orbitę okołoziemską. Jej zadaniem miało być także umożliwienie załogowego lądowania na Księżycu. Korolow pierwotnie zamierzał przetransportować oddzielnymi rakietami dwie lub trzy części księżycowego statku, który kosmonauci zmontowaliby na orbicie okołoziemskiej, później jednak również i on doszedł do koncepcji połączenia pojazdów na orbicie księżycowej. Pojedyncza N1 wystarczała do dostarczenia na orbitę Księżyca dwuosobowego statku, który wysłałby potem na powierzchnię Księżyca mały lądownik z samotnym kosmonautą, poczekał na niego i wrócił na Ziemię[1]. Biorąc pod uwagę to, że olbrzymi obszar ZSRR miał w zasadzie granice lądowe, jeśli nie liczyć Oceanu Arktycznego i mniejszych akwenów, nie było możliwości budowania wielkich stopni N1 daleko od ośrodka, z którego miały odbywać się starty, i transportu ich barkami. Fabryka została więc zbudowana w Tiuratam – miała tam powstawać cała N1. Silniki Kuźniecowa będą pochodziły z Kujbyszewa, a wszystkie trzy stopnie rakiety zmontuje się w jednym zakładzie, cały czas w pozycji poziomej. Gotowa rakieta leżałaby na boku na olbrzymiej lawecie[1]. N1 była rakietą trzystopniową (w misjach księżycowych: pięciostopniową), wyposażoną w skomplikowany system paliwowy i 30 silników pierwszego stopnia. Trzydzieści silników pierwszego stopnia zostało zamontowanych parami. Rakieta była wyposażona w pokładowy system kontroli działania silników, który miał wykrywać nieprawidłowości. Uszkodzony silnik zostałby wówczas wyłączony z tym od „pary”, znajdującym się w takiej samej odległości od osi rakiety po drugiej stronie. W ten sposób miała zostać zachowana równowaga ciągu[1]. Z pośpiechu, silników nigdy nie przetestowano jako zespołu, testy prowadzono jedynie pojedynczo. Nie odkryto przez to na czas problemów wynikających z ich liczby – wibracji, niszczących turbiny i zrywających przewody paliwowe, a także skomplikowanej struktury płomieni wylotowych, powodujących między innymi niekontrolowane obroty pojazdu. Dla porównania, Saturn V posiadał jedynie pięć silników F-1.
Na skutek trudności technicznych, N1 nigdy nie wykonała udanego lotu. Wszystkie cztery bezzałogowe starty (z planowanych 12) zakończyły się katastrofami przed odłączeniem pierwszego członu rakiety. Najdłuższy lot trwał 107 sekund. Dwa starty miały miejsce w roku 1969, jeden w 1971, a ostatni w 1972. Program został przerwany w 1974 roku, przed ostatnim lotem testowym, który – zdaniem inżynierów – miał szanse powodzenia.
Następcą programu była planowana rakieta „Wulkan” – zwiększona wersja rakiety Proton napędzana paliwem hipergolicznym, a od roku 1976 program Energia / Buran.
O klęsce projektu N1 nie zdecydowała jednak ani jej skomplikowana konstrukcja, nawet decyzje dotyczące paliwa. W największym stopniu przyczynił się brak funduszy na przetestowanie rakiety, a przede wszystkim – zespołu mających pracować razem trzydziestu silników. Po programie pozostał zapas przetestowanych i niezawodnych silników NK-33. Uniknęły zniszczenia, mimo prób ukrycia niepowodzenia projektu przez radzieckie władze, w tym domniemanego polecenia zniszczenia wszystkich pozostałości materialnych. Były wykorzystywane przez amerykańską firmę, Kistler Aerospace Corporation, która opracowywała na ich bazie nowe projekty rakiet. Silniki NK-33 są wykorzystywane m.in. przez rakietę Sojuz 2.1w (inna nazwa to Sojuz 1).